11:13

Szybko mija

1 Czas w sezonie ogrodniczym mija szybko, wręcz pędzi na oślep i bez opamiętania - jedno kwitnienie goni drugie, jedna praca wypycha kolejną... A do tego jeszcze należy dodać nie zawsze sprzyjającą pogodę, brak czasu, a często chęć, by po prostu cieszyć się tym wszystkim, a nie tylko robić, robić, robić. Każdą wizytę na działce staram się dokumentować, nie tylko moje rośliny, ale i wszystkie ogródki po drodze oraz cały otaczający teren. A jest co fotografować, tyle roślin bucha wręcz kolorami! Razem daje to efekt niezliczonej liczby ogromnych folderów do obróbki, dlatego na dzisiejszych zdjęciach kwitną orliki i konwalie. A i tak gdyby zdrowie bardziej dopisywało, zdjęć byłoby 2-3 razy więcej... 2 Zarówno "tubylcze" orliki (a raczej orlik), jak i konwalie mają się dobrze, chociaż te drugie nie zostały jeszcze odchwaszczone i kwitną mizernie. A do tego rosną na słońcu, w najbardziej nieodpowiednim miejscu jakie mogły sobie wybrać. Orlik rozrósł się i zakwitł bardziej obficie; na zdjęciach tego nie widać, ale ma do towarzystwa szafirki - w zeszłym roku po prostu powtykałam tam cebulki, podlałam i zapomniałam o nich. A tu niespodzianka, jednak przeżyły i zakwitły! 3 Rogownica korzysta z okazji i w wielu miejscach zajmuje nowe, wypielone tereny. Na razie mi to nie przeszkadza, to dobra "zatkajdziura" i środek na inwazję chwastów. U niektórych sąsiadów stworzyła całe łany, a jak pięknie wyglądała podczas kwitnienia! Świetna roślina zadarniająca, radzi sobie dobrze nawet w półcieniu, ale naprawdę ładnie kwitnie na słońcu - kępa rosnąca pod mirabelką nieźle wygląda, jednak burzy kwiatów w jej wykonaniu nie było. 4 Dąbrówka rozłogowa - w zeszłym roku ją przeoczyłam, o co nie było trudno, niziutka roślinka po prostu schowała się w trawie. Jest równie ekspansywna jak rogownica, ma bardzo ozdobne, ciemne listki i nieduże, niebieskie kwiaty. Po odchwaszczeniu i nawiezieniu niewielka kępka odwdzięczyła się kwitnieniem i zaczęła się rozrastać. 5 Werbena - z wysianych nasion prawie nic mi nie wyrosło, kupiłam więc kilka roślin na targu, m.in. goździki, aksamitki, astry, lobelię i właśnie werbenę. Bardzo wdzięczna roślinka, mam 3 kolory, fioletową, różową i czerwoną. Ładnie kwitnie i dobrze sobie radzi, mimo że została posadzona na kawałku ziemi oczyszczonym dopiero w tym roku, a co za tym idzie, dużo szybciej wysychającym niż te przekopane jesienią. 7 Kolejni działkowi goście. Nawet nie wiem, czy na pierwszym zdjęciu jest motyl, czy ćma dzienna. Kamuflaż ma doskonały, zauważyłam go jedynie dzięki temu, że się poruszał. Motylek z drugiego zdjęcia wygrzewał się koło lub na cukinii, widać miejscówka była bardzo dobra, bo przeganiał wszystkie inne motyle, nawet dwukrotnie od niego większą rusałkę admirała.8 9 Wykopałam coś paskudnego... W zeszłym roku też widziałam kilka takich, ale na szczęście niewiele, nie jest to zbyt przyjemne znalezisko... 10
Na zdjęciu poniżej ścieżka w warzywniku, zamieniona w ptasie kąpielisko, nawet udało mi się przyłapać jednego wróbla w trakcie kąpieli:) 11

2 komentarze:

  1. Ale ładnie tam u Ciebie, przepięknie pokazałaś te kwiaty. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Truskawkowa działka , Blogger