11:03

Jesienni goście

Jesienni goście
Czas na ostatni post w tym roku - nie będę jeszcze robić podsumowania, bo zarówno działkę, jak i bloga mam krócej niż rok, nawet nie wiem jak wyglądają tam wszystkie pory roku... Przywołuję nadal ciepłą porę, znów koniec września i wysyp motyli, które chowały się przez całe upalne lato. Zdjęcia zarówno z Truskawkowej Działki, jak i zrobione po drodze, na ostatnim zaplątała się też wszędobylska pszczółka. Dzisiaj koniec gadania, czas na zdjęcia - i do zobaczenia w Nowym Roku:) 1

16:19

Niby-łączka

Niby-łączka
Dlaczego niby? Bo patrząc na zdjęcia wydawać by się mogło że zostały zrobione na łące, ewentualnie na trawniku - tymczasem jest to brzeg wysypanego żużlem parkingu:) Wokół ogrodu działkowego rośnie wielu "uciekinierów" oraz niemało chwastów, zwłaszcza w tym miejscu gdzie siewki drzew nie są w stanie przetrwać. Przymiotno białe rosło w jednej wielkiej kępie, obok krwawnika, koniczyny, mniszków, orlików, miechunki oraz wielu, wielu innych gatunków. Wyróżniało się ilością kwiatów, dodatkowo akurat padało na nie światło zachodzącego słońca. 1

13:48

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt!
Świąt choinką pachnących, 
oraz śniegiem skrzypiących, 
prezentów wspaniałych, 
wielu kolęd wyśpiewanych, 
Świąt wolnych od zmartwień, 
z barszczem z uszkami i z karpiem. 
W Boże Narodzenie samej radości, 
a przy stole mnóstwa miłych gości, 
w Sylwestra zabawy do samego rana, 
pięknych fajerwerków, dobrego szampana 

życzy RedFuchsia
405-01

15:19

Ścieżka cz.1

Ścieżka cz.1
Dawno, dawno temu było ciepło i słonecznie, kwitły kolorowe kwiaty, a między nimi uganiały się setki owadów... Teraz wiosna i lato wydają się inną epoką, tak odległą, jakby minęło sto lat. Jedynie zdjęcia opowiadają inną historię: tak było kilka miesięcy temu i za kolejnych kilka znowu tak będzie. Wrócą intensywne barwy i śpiew ptaków, ba, wrócą nawet upały byśmy mogli tęsknie wspominać zimę:) 1 Podczas każdej wizyty na działce mam okazję obejrzeć około trzydziestu innych ogródków, jako że mój własny znajduje się na końcu bardzo długiej alejki. Cały ogród (tak nazywa się wydzielony, ogrodzony teren ogródków działkowych), jest długi i wąski, tylko dwie alejki, ale za to każda długości około kilometra. Większość ogródków w tej alejce jest zagospodarowana, dlatego mogę zobaczyć wspaniały przegląd kwitnących roślin, zmieniający się z każdą wizytą. 2 Już nauczyłam się by wyjmować aparat zaraz po tym jak wysiądę z autobusu, często tuż za bramą ogrodu można znaleźć coś ciekawego - a czasem nawet już przed bramą. 3 4 Duża liczba kwitnących roślin wabi jeszcze większą liczbę owadów. Pszczoły miodne są bardzo częstym widokiem, szczególnie zaś podczas kwitnienia rzepaku, kiedy do stałych bywalców dołącza "obwoźna" pasieka. Równie dużo jest dzikich pszczół, kilka gatunków trzmieli, motyli oraz innych owadów zapylających. Tutaj pszczoła na kwiatach milinu amerykańskiego. 5 6 Wśród roślin kryje się też sporo innych owadów, takich jak ten, idealnie dopasowany kolorem do przekwitającej gipsówki. Jego obecność zdradził cień, większa plamka wśród morza maleńkich kropeczek. 7 Rosnąca tuż przy płocie hortensja akurat nie miała gości, była to jednak krótka przerwa w gorączce zapylania. 8 Ta dziwna roślina to przegorzan, uciekinier z czyjejś działki; wyrósł na ścieżce, tuż za bramą. Kulisty kwiat trudno było sfotografować, ponieważ znajdował się na czubku ponad dwumetrowej łodygi. Przegorzan jest rośliną miododajną, uwielbiają go pszczoły. Co ciekawe, wszystkie skupiły się na tej części kwiatu, która była w cieniu, na zdjęciu widać tylko jedną, u dołu po lewej stronie. 9 Wychodzących działkowców żegnają brzozy, jedna z nich ocienia ławeczkę na przystanku autobusowym, razem z pokaźnym sumakiem. Z nudów często się jej przyglądam czekając na autobus, naturalne więc było, by uwiecznić to co widzę. 10

14:55

Czerwień

Czerwień
Wracam po przerwie. Tak jak pisałam na drugim blogu, przez jakiś czas byłam w szpitalu, w związku z przewlekłymi kłopotami ze zdrowiem. Teraz jestem już w domu, wracam do codzienności i blogowania. Na dworze coraz zimniej, podgrzeję więc atmosferę ognistymi, jesiennymi zdjęciami. Krzew wypatrzony na jednej z sąsiednich działek przebarwił się na cudowny kolor, a do tego akurat pogoda dopisała. Liście wydawały się świecić na tle błękitnego nieba, szkoda tylko, że cały spektakl trwał tak krótko, a na następny musimy poczekać aż rok... 1 2 3 4

16:36

Słońce i szarość

Słońce i szarość
Z ostatniej wizyty na Truskawkowej Działce zapadły mi w pamięć trzy kolory - brąz ziemi i nagich drzew, spłowiała zieleń trawy oraz czysty, intensywny błękit nieba... Na kolejny tak ciepły dzień przyjdzie nam czekać aż do wiosny, dlatego prace "ziemne" uważam za zakończone. Podczas oczyszczania działki z wieloletniego kożucha chwastów ma się praktycznie bez przerwy kontakt z podłożem, które teraz już jest bardzo zimne. Dla kilku dodatkowych metrów nie warto ryzykować przeziębienia, ten rodzaj prac podejmę znów na wiosnę. Zostało porządkowanie, pobielenie pni drzew, a podczas zimy również ich cięcie i rozsypanie mączki bazaltowej. 1 2 3 W czasie tego pięknego dnia miałam wrażenie dziwnej ostateczności, zakończenia, jakby przyroda mówiła: "to już na razie wszystko, czas zacząć przygotowania do nowego cyklu pór roku". I chociaż działki i ogrody zapadły już w sen zimowy, my, ich właściciele, nie musimy biernie czekać. Teraz jest pora na czyszczenie narzędzi, przegląd zebranych nasion lub kupienie nowych, planowanie rabat i prac do wykonania w kolejnym sezonie... Podczas zimowych miesięcy warto również wykonać domki dla owadów, a jeśli ich nie mamy, również budki lęgowe dla ptaków i karmnik. 4 5 Za radą udzieloną na forum ogrodniczym przykryłam kawałek ziemi folią, którą zdejmę dopiero na wiosnę, kiedy sezon wegetacyjny zacznie się już na dobre. Wschodzące chwasty z braku światła i wody obumrą, co ułatwi czyszczenie gleby. Podczas tego sezonu przekonałam się już, że ten sposób działa - zarówno pod stertą sosnowych gałęzi jak i flizeliną na której suszyłam wyrwane z korzeniami rośliny pozostała goła ziemia. Podobno sprawdzają się również w takiej roli kartony, na wiosnę będzie można porównać efekty: 6 7 8

17:02

Na brązowo

Na brązowo
Pogoda w tym roku postanowiła płatać figle - cały październik przypominał zimny, deszczowy listopad, a miesiąc później dostajemy kilka pięknych, bardzo ciepłych dni. Postanowiłam skorzystać ze słonecznej aury i dwa dni temu wybrałam się na działkę. Spacer długi, bardzo długi, ale przy 14 stopniach na plusie całkiem przyjemny. Bardzo wielu działkowiczów postąpiło tak samo, nie tylko zresztą w naszym ogrodzie. Na tę wyprawę wzięłam ze sobą aparat, jednak teraz więcej jest do robienia, niż do fotografowania - wszystkie drzewa straciły już liście, nic nie kwitnie, owady w większości udały się na spoczynek lub szukają zacisznych kątów. Najciekawsze okazały się zaschnięte nasiona - nawłoć nadal wyglądała zjawiskowo, zwłaszcza w promieniach stojącego nisko słońca: 1 2 3 4 Również suche kwiatostany krwawników były bardzo ozdobne: 5 6
A to wysuszony, pusty nasiennik bielunia dziędzierzawy - krewnego datury, uznawanego albo za chwast, albo za roślinę ozdobną: 7
Zaschniętemu, martwemu pnączu na niedużej pergoli przyglądałam się nie raz w tym sezonie, ale dopiero teraz wiem, czemu właściciel je zostawił - o tej porze roku przydaje się każdy ozdobny element, faktura pędów jest bardzo ciekawa: 8
Działkowe kotki tym razem tylko z daleka, zbyt wielu ludzi się kręciło. Wszystkie zrobiły się puchate i okrągłe, co jest dobrym znakiem. Mam nadzieję, że wiosną znów zobaczę całą piątkę: 9

16:25

Mieszkańcy działek

Mieszkańcy działek
Trochę nieroślinne zdjęcia dzisiaj, bo i pora taka że roślin mało, a wypadałoby przedstawić mieszkańców działek. Tę kocią rodzinkę zaczęłam widywać jesienią, kiedy ruch na działkach już zmalał i przyjeżdżali w większości stali bywalcy, a nie "weekendowi grillowicze". Ktoś się tymi kociakami zajmuje, bo zawsze urzędują w okolicach tej samej działki i nie są bardzo strachliwe. Rudo-biały kotek z 2 ostatnich zdjęć jest najodważniejszy, podchodzi najbliżej i śmiało patrzy w oczy. Buro-białego kotka widziałam wczesną wiosną jako małe kociątko, polował na jakieś owady ukryte we floksach, jak tylko mnie zobaczył wziął nogi za pas - nadal jest najbardziej płochliwy, ale przygląda się ludziom razem z resztą. Cała grupka dość często eskortowała wchodzących na teren działek od furtki, aż do "swojej" działki, potem chyc, przez płot i na stanowisko obserwacyjne. 1 2 3 4 5 6

10:25

Ostatnie w tym roku

Ostatnie w tym roku
Zdjęcia już wspomnieniowe, bo po ostatnich przymrozkach nie uchowało się prawie nic kwitnącego. Przez najbliższe 4 miesiące kwiaty zobaczymy tylko na parapecie lub w kwiaciarni, chyba jedynie jakaś uparta stokrotka w osłoniętym miejscu może się pokazać nawet w styczniu... Pomarańczowe nagietki kwitły do końca, o dziwo pokazał się jeden jedyny żółty kwiat, tak przekornie dopiero w ostatnim pokoleniu. W przyszłym roku na pewno zobaczymy takie same nagietki, ale mam nadzieję również na żółte, choć nigdy nie wiadomo co wyrośnie z zebranych nasion. 1 2 3 4 Z dwóch posadzonych w tym roku chryzantem przeżyła jedna - mam nauczkę na przyszłość, jeśli coś posadzisz, trzeba jeździć i to podlewać. W doniczce były trzy kolory, bordowa i żółta postanowiły jeszcze raz zakwitnąć. Kwiatuszki marne, nie zdążyły się nawet do końca rozwinąć przed przymrozkami, ale brawa za dobre chęci:) Mam nadzieję że roślinka przeżyje, po zapowiadanym na najbliższe dni ociepleniu muszę zabezpieczyć ją oraz inne młode byliny przed mrozem: 5 6 Groszek szerokolistny niezniszczalny jest... Kwitnie głównie latem, ale pojedyncze kwiaty pojawiały się jeszcze niedawno, dopóki nie ściął ich mróz. Całkowite pozbycie się tej rośliny jest niemożliwe, ma korzenie gorsze niż jakikolwiek chwast, z pewnością więc zobaczę wiosną dziarsko odrastające groszki:
  78

10:38

Kolorowe drzewa

Kolorowe drzewa
Większość drzew na działce niestety nie wyglądała zbyt ładnie kiedy przyszła jesień. Od dawna nie przycinane, nękane przez szkodniki, liście miały poobgryzane, częściowo brązowe, częściowo zielono-żółte. Dodatkowo brak słońca utrudniał robienie zdjęć, a przecież najpiękniej jesienne szaty wyglądają podświetlone jego promieniami... Jedynie czereśnia stanęła na wysokości zadania - zdrowsza niż jabłonie i śliwy, przybrała się w mozaikę złota i pomarańczu. Podczas kilku minut kiedy pojawiło się słońce dosłownie płonęła, jakby chcąc wynagrodzić brak kolorów w kolejnych miesiącach: 1 2 3 4 5 6 7
Orzech włoski również przebarwił się na zielonożółty kolor, ale w zdecydowanie ładniejszym odcieniu - chociaż ponadgryzany, przez krótką chwilę był piękny. Niestety, dwa dni po zrobieniu tych zdjęć stracił wszystkie liście, podczas gdy czereśnia nadal trzymała się dzielnie: 8 9
Copyright © 2016 Truskawkowa działka , Blogger